poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kobiety mają lepiej (jeszcze...)


Zdałam prawko, kupuję autko i teraz ciężki wybór – ubezpieczenie OC. Jak dobrze czasem jest mieć tatę agenta ubezpieczeniowego. Wprawdzie zawsze się pod nosem podśmiewaliśmy z jego niedzielno – obiadowych dywagacji na temat kolejnych OWU, promocji ubezpieczycieli i kruczków prawnych, które mnie i braciom wydawały się przeraźliwie wręcz nudne, ale chyba jego zainteresowanie padło na podatny grunt. W końcu przecież jego córunia, jak tylko skończy studia ekonomiczne, prawdopodobnie pójdzie w jego ślady.

Wiedza przydaje się teraz, gdy muszę spełnić swój ubezpieczeniowy obowiązek. Na szczęście jako kobieta wciąż jeszcze ma pewne przywileje, przynajmniej do końca roku. Okazuje się bowiem, że do grudnia 2012 kobiety mogą liczyć na rzeczywiście tanie OC, gdyż towarzystwa ubezpieczeniowe naliczają nam jeszcze zniżki za płeć. Niestety, za parę miesięcy to się zmieni, o czym zresztą pisałam w poprzednim poście.

No właśnie, nie lubię się powtarzać, ale wciąż nie mogę przeboleć, że moje następne OC będzie liczone w podobny sposób jak ubezpieczenie brata, który już jedno auto skasował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz