poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jak ubezpieczyć podróż dziecka?

Czy to ferie, czy wakacje, coraz więcej rodziców decyduje się na wysłanie swojego dziecka na zorganizowany wyjazd. Jest w czym wybierać – od kilkudniowych wyjazdów, po prawie miesięczne pobyty. Wiele z nich oprócz zwykłego odpoczynku, pełni również funkcję wychowawczą, w wiadomo, że nic tak nie wychowuje dziecka jak udział w dyscyplinach sportowych – wzmagają one hart ducha i ciała, uczą odpowiedzialności i sumienności, wspomagają samorozwój i jednocześnie przystosowują do życia w grupie. Dlatego więc, najpopularniejszymi propozycjami na ferie, są dwutygodniowe lub dziesięciodniowe wyjazdy do różnych kurortów, w celu nauki lub doskonalenia jazdy na nartach, snowboardzie, często uzupełniane także o możliwość zabawy na sankach i jazdy na łyżwach. 

 Ferie dla dzieci organizowane są często przez szkoły czy rozmaite biura podróży. Jednak na wyjazdach takich, opiekunowie i wychowawcy mają do upilnowania zwykle po kilkanaście dzieci, co nie zawsze się sprawdza, i czasem niestety – dochodzi do wypadków, kontuzji, urazów. Zwykle w przypadku małych narciarzy są tu złamania kończyn, czasem wstrząśnienia mózgu. W takiej sytuacji niezbędna staje się pomoc ortopedy i wizyta w szpitalu, a wyjazd kończy się założeniem gipsu, czasem późniejszą rehabilitacją. 

To generuje czasem dość duże koszty, w zależności od stopnia uszkodzenia ciała, dlatego tak istotne jest, by dziecko posiadało specjalne ubezpieczenie podróżne, które także podczas wyjazdu pokryje wszelkie koszty leczenia, transportu medycznego itd. Jeśli już doszliśmy do wniosku, że rzeczywiście warto zainwestować i opłacić dziecku ubezpieczenie na czas podróży, czy wyjazdu, przychodzi refleksja: jakie wybrać, skoro na rynku jest ich tak wiele? Pomocna w takiej sytuacji może być porównywarka ubezpieczeń podróżnych. Znajdziemy ją na stronach internetowych. Nie polegajmy wyłącznie na ubezpieczeniu od następstw nieszczęśliwych wypadków, jakim szkoła obejmuje uczniów. 

Choć jest ono aktualne także czasie ferii i wakacji, to jednak jego składki, a co za tym idzie wypłacane kwoty są niskie i nie zawsze są w stanie pokryć koszty leczenia. Biorąc pod uwagę prywatnych ubezpieczycieli, rozważmy przede wszystkim zakres takiego ubezpieczenia. Jeśli znajdziemy takie, które obejmuje dziecko ochrona w każdym czasie i sytuacji, możemy uznać je za odpowiednie. Zwracajmy uwagę na pewne naturalne tendencje i przyzwyczajenia naszego dziecka i według tego wybierajmy odpowiedni model ubezpieczenia. Więcej informacji o ubezpieczeniach znajdziecie w serwisie stabilnie.pl.

piątek, 26 kwietnia 2013

Najczęściej kradzione auta w Polsce


    Każdego roku w Polsce ginie kilkanaście tysięcy samochodów. Teoretycznie to nic pośród kilku milionów aut, jakie poruszają się po polskich drogach. Tak naprawdę jednak nigdy nie wiadomo, jakie auto będzie złodziejowi w danej chwili potrzebne (większość jest kradziona na części). Dla spokoju lepiej przejrzeć oferty ubezpieczycieli, wykorzystać każdy dostępny kalkulator AC i opłacić najkorzystniejszą składkę. AC to zresztą nie tylko zabezpieczenie zwrotu kosztów w wypadku kradzieży (tu również kalkulator ubezpieczeniowy AC podaje, ile ubezpieczyciel wypłaci środków w razie kradzieży).
     człowiek kradnący samochód
    Także jeśli ktoś uszkodzi auto (na przykład zadrapie), stłucze w nim szybę albo spowoduje wypadek (z jego winy) ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie. Opłaca się zatem przejrzeć kalkulator ubezpieczenia AC i sprawdzić, jak wygląda składka. Warto także wiedzieć, jakie auta są w Polsce najbardziej pożądane przez złodziei. Dane można bez problemu uzyskać na stronach Policji.
     
    W tym roku (trend ten utrzymuje się zresztą od lat) prym wiodą auta niemieckie. W tym roku na przykład skradziono osiemset czterdzieści sześć Volkswagenów Golfów i sześćset osiemdziesiąt osiem Passatów. Wśród złodziei popularne są także Audi – w tym roku zginęło pięćset trzydzieści aut modelu A4 i dwieście pięćdziesiąt dwa modelu A6. Złodzieje kradną także Skody Octavie (dwieście dwadzieścia aut), Volkswageny Tourany (dwieście dziesięć aut), Seaty Leony (dwieście jeden aut), Audi model A3 (sto dziewięćdziesiąt cztery auta) i Hondy Civic (najpopularniejsze auta japońskie wśród polskich złodziei – dwieście dwadzieścia osiem aut). Złodzieje nie mają nawet litości nawet nad maleńkimi Cinquecento, których skradziono dwieście osiemnaście. To pokazuje, że właściciele wymienionych marek obowiązkowo powinni przeglądać kalkulatory ubezpieczeń AC i ubezpieczać swoje auta. Warto bowiem wiedzieć (to słowa doświadczonych policjantów), że jeśli złodziej ma zamiar ukraść jakieś auto, to i tak to zrobi i zazwyczaj żadne zabezpieczenia nie pomogą (ostatecznie, kiedy zabezpieczenia są nie do pokonania, złodzieje mogą auto po prostu wciągnąć na lawetę). AC jest najlepszym zabezpieczeniem finansów zainwestowanych w auto.

środa, 3 kwietnia 2013

Czekając na wiosnę...

Za oknem wciąż zima. Nie planuję się tym zamartwiać tylko rozważam opcje spędzenia niezapomnianej majówki. Wcale nie muszę jechać daleko. Słyszałam już historię przechwalających się drogimi, egzotycznymi wycieczkami koleżanek, których wcale tak dobrze nie wspominają. Nie zawsze najważniejszą rzeczą jest to gdzie pojedziemy, ale z kim i jak się do tej wyprawy przygotujemy. 

Koleżanka z pracy chwaliła się 10-dniową wyprawą na Zanzibar. Oczywiście, że dużo ją to kosztuje ale będą palmy, "niewielu polskich prostaków" (ci zdaniem koleżanki robią wstyd w Egipcie, toteż nurkowanie nad Nilem zrobiło się passe). Zignorowałam jej przechwałki. Mój znajomy z żoną pojechali w podróż poślubną w to samo miejsce i siłą rzeczy poznali się w hotelu. Po powrocie sporo się nasłuchałam o grymasach wspólnej koleżanki, której non stop coś nie pasowało. Takiej kobiecie nie dogodzisz. 

Ja tymczasem planuję z grupką znajomych wycieczkę objazdową po Niemczech. Obejrzymy parę zamków niemieckich książąt (zainspirował mnie artykuł: Niemcy okiem turysty) i docelowo wpadniemy na weekend do Berlina. A stamtąd z powrotem do Polski. Szykuje się wspaniała wycieczka. Byle pogoda popisywała i samochód Arka dał radę. Na wszelki wypadek przed wyjazdem pojedzie z nim do warsztatu, wykupi niezbędne ubezpieczenia. Na paliwo zrzucimy się grupowo. Będzie super. Maruderów pokrojów mojej koleżanki nie zabieramy ze sobą. Miejsce to tylko połowa sukcesu - ważne z kim jedziemy na wakacje.